środa, 2 listopada 2016

Każdego dnia...

słyszy się o hipsterach, a do naszych uszu wpadają hasła w stylu: bądź wyjątkowy! Wyróżniaj się! Kup sobie świetne jeansy, albo markową bluzkę. Bluzka ta ma rewelacyjne właściwości. NADAJE CI WARTOŚĆ. Jakaż więc  cenę można nazwać dużą za tak cudowną możliwość stania się naprawdę KIMŚ? Już tylko 200 złotych spowoduje, że staniesz się kimś innym niż do tej pory. Będziesz TRENDY, COOL, będziesz WYJĄTKOWY.

Sklepy napierają i przytłaczają nas  ciałami swoich witryn, które już od progu krzyczą...:" weź mnie!!! Należymy do siebie, jesteśmy jednością! Dziś jestem tak tania... zobacz,,,50% mniej! Prawda, że się opłaca...?! No weź, nie bądź jeleń!"

I tak wkraczamy do galerii handlowych, w których ogłupieni, ogłuszeni i znarkotyzowani szukamy czegoś co nas wypełni. Nada sens pustym chwilom, które moglibyśmy wykorzystać jakkolwiek cenniej. Nie, nie chodzi o to, że przecież mamy się nie ubierać. Tak, mamy! Lubię się bawić modą,, pewnie jak większość kobiet. Pytanie tylko... czy to tylko o zabawę modą chodzi?

Co się dzieje? Słysząc dźwięki "mody na wyjątkowość" Zaczynam się bać.
Z całej tej wyjątkowości zaczyna wyłaniać się jedna wielka JEDNAKOWOŚĆ. To...smutne i niepokojące. Tyle razy mówi się, że jesteś wyjątkowy bo jesteś. Po prostu i nie potrzeba tutaj żadnych cudownych kwestii, ubrań, ani propagowania wokół mody na czytanie ubieranie się w coś co akurat jest modne. Może bawimy się po prostu... w  teatr tożsamości? Jakaś mało zabawną imprezkę, na której sprzedajmy swój czas, pieniądze i najwyższe dobro celem zakupienia szmatki zakrycia tego co w nas najmniej pociągające,jale jednak - widoczne. Oczywiście nie mam nic do makijażu ,sama delikatnie się maluję, ale też staram się w pełni zrozumieć osoby z  ogromnymi problemami skórnymi i całą resztą...martwi mnie jednak coś innego... kiedy w imię tego bycia akceptowany w danej grupie zmieniamy siebie i wyrzekamy się siebie. 

 Może czas otworzyć oczy szerze, polubić to co w nas unikatowe, a  tym samym stać się kimś... znacznie cenniejszym...niż e ciuszki i  trendy,które przemijają wraz  z kolejną moda... Stajemy się ciągle kimś innym - kimś kogo oczekuje od nas  społeczeństwo, mające w głowach  tylko jeden możliwy  zapis i przez jego pryzmat, nawet jeśli nie jest on dobry właśnie dla Ciebie szkodzący poszczególnym jednostką.
Najtrudniejsza sprawa to polubić siebie - mam z tym ogromny problem w związku z czym też sporo do powiedzenia i napisania. Dlatego... spójrz w lustro, ale nie z nastawieniem czy dobrze w  czymś wyglądam, ale z nastawieniem czy ja to dziś ja, jak się czuję i kim jestem  na swojej drodze życia... co przydarza mi się cennego  i unikatowego ,  a zarazem sprawiającego, że żadna metka nigdy nie będzie ode mnie lepsza, a żadne ubranie nie wyrazi tego co mam w sobie...bo żadne nie jest tak oryginalne jak Ty sam.

To najcenniejszy skarb, którego nie warto brudzić wymaganiami, wymuszona modą...zrób dla siebie dziś coś, czego być może nigdy byś nie zrobił i ubierz to w czym najlepiej się czujesz. Poczuj czego naprawdę pragnie Twoja dusza i nakarm ją tym.

 Pięknych jesiennych liści i dużo witaminy C na te smutne i chłodne wieczory.

K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz