sobota, 19 listopada 2016

 Jutro...

magiczna  kraina jak to ktoś gdzieś napisał. A my... planujemy, rozmyślamy, ustawiamy swoje życie w konkretnych miejscach, u boku konkretnych ludzi, zupełnie tak,jakby nam było to z góry dane,zaplanowane i przewidziane. Chcemy być jasnowidzami własnego życia i dodatkowo mieć nad wszystkim kontrolę...a czas pokazuje nam Fuck You. Jak mawia moja koleżanka z pracy. 
Bo to tak dokładnie jest. Wciąż zapominamy, że jutra... MOŻE nie być. Wciąż wydaje nam się, że mamy jeszcze tak dużo czasu... na siebie, na innych, na marzenia...  A nas zwyczajnie dotyka nieświadomość... nieświadomość ulotności chwil i mimo ciągłego o tym przypominania...  zapominamy. Niewiele nam to wszystko daje... bo nagle coś spada na nas jak grom z jasnego nieba i niewiele zostaje z tego co miało być. Miało, ale coś lub ktoś miało na nas inny, może lepszy plan, chociaż jak do tej pory ciężko jest nam w to uwierzyć. A my zapominamy znów o kolejnej rzeczy. ŻE NAPRAWDĘ nie wszystko musimy rozumieć. Nic nie jest nasze, ani nikt. Istnieje jedynie zmiana, która jest STAŁĄ.  Nie mamy na to wpływu. Nawet kiedy  gdy czytasz te słowa tak bardzo coś w  Ciebie uderza, boli. Kiedy coś sprawia, że ciężko pogodzić Ci się z tym co przydarzyło Ci się w przeszłości czy teraźniejszości czy może... ciężko będzie odnaleźć się po tym co jeszcze los nam przygotowuje... nie martw się. To wszystko jest naprawdę po coś. Każde zdarzenie daje nam szansę na wyciągnięcie miliona różnych wniosków. najważniejsze jest, aby wyciągać  z nich to co najlepsze. Mamy być rośliną, która pomimo tego, że miota jest przez nadmierny wiatr, słońce, i powodzie wciąż  wzbija się ku niebu...czyli temu najwyższemu, temu co jest ponad nami, ponad nasza miarę i małą niekiedy - wiarę. Mamy być silni. Możemy dziś przypominać wierzbę płacząca, ale ta wierzba mimo, że smutna- wciąż silnym korzeniem błogosławiona jest  matką ziemią, która ją trzyma za jej korzenie- ręce, wspiera ją i daje siłę. Drzewo to czuje, dlatego wciąż sobie radzi. Przyjdzie dzień kiedy nie będziesz wierzbą płaczącą, ale piękną, karmiącą się energią słońca różą, a może konwalią. Widzisz tę piękną zależność... doświadczając na różnych poziomach samego siebie możemy lepiej odkrywać własne skarby i lepiej czuć jednośc z Bogiem. On jest przy nas przez cały czas. Owszem, możemy planować... jednak życie ma być też poszukiwaniem. Mamy szukać siebie, lepiej rozpoznawać siebie, rozwijać siebie. ALE poznawania doświadcza się także poprzez współdziałanie z innymi. Nikt z nas nie jest samotną planeta. Nawet jeśli kiedyś tak się czuliśmy to tak nie jest. W różnych sferach życia będziemy duszy doświadczać poprzez innych. Zobaczymy dzięki nim swoje światło i swój mrok. Mrok nie straszy tak bardzo kiedy się go dotyka i zaczyna  w niego w chodzić- można lepiej go poznać. Można poznać te punkty, czułe punkty nas, które wymagają jeszcze przyjrzenia się im, uleczenia, które potrzebują rozmowy. Zaopiekowania... 

Zatem...nie kończmy się tam gdzie nasze końce. Koniec zawsze może być początkiem. Początkiem nowych nas. Nie ma winy Jest poczucie odpowiedzialności. To buduje. Może dać nam nową drogocenną substancję... naszą własną siłę.. siłę do zmian.

Poznawaj siebie... ja wciąż jestem w  drodze...
życzę Ci szczęścia i trzymam za Ciebie kciuki...












środa, 2 listopada 2016

Każdego dnia...

słyszy się o hipsterach, a do naszych uszu wpadają hasła w stylu: bądź wyjątkowy! Wyróżniaj się! Kup sobie świetne jeansy, albo markową bluzkę. Bluzka ta ma rewelacyjne właściwości. NADAJE CI WARTOŚĆ. Jakaż więc  cenę można nazwać dużą za tak cudowną możliwość stania się naprawdę KIMŚ? Już tylko 200 złotych spowoduje, że staniesz się kimś innym niż do tej pory. Będziesz TRENDY, COOL, będziesz WYJĄTKOWY.

Sklepy napierają i przytłaczają nas  ciałami swoich witryn, które już od progu krzyczą...:" weź mnie!!! Należymy do siebie, jesteśmy jednością! Dziś jestem tak tania... zobacz,,,50% mniej! Prawda, że się opłaca...?! No weź, nie bądź jeleń!"

I tak wkraczamy do galerii handlowych, w których ogłupieni, ogłuszeni i znarkotyzowani szukamy czegoś co nas wypełni. Nada sens pustym chwilom, które moglibyśmy wykorzystać jakkolwiek cenniej. Nie, nie chodzi o to, że przecież mamy się nie ubierać. Tak, mamy! Lubię się bawić modą,, pewnie jak większość kobiet. Pytanie tylko... czy to tylko o zabawę modą chodzi?

Co się dzieje? Słysząc dźwięki "mody na wyjątkowość" Zaczynam się bać.
Z całej tej wyjątkowości zaczyna wyłaniać się jedna wielka JEDNAKOWOŚĆ. To...smutne i niepokojące. Tyle razy mówi się, że jesteś wyjątkowy bo jesteś. Po prostu i nie potrzeba tutaj żadnych cudownych kwestii, ubrań, ani propagowania wokół mody na czytanie ubieranie się w coś co akurat jest modne. Może bawimy się po prostu... w  teatr tożsamości? Jakaś mało zabawną imprezkę, na której sprzedajmy swój czas, pieniądze i najwyższe dobro celem zakupienia szmatki zakrycia tego co w nas najmniej pociągające,jale jednak - widoczne. Oczywiście nie mam nic do makijażu ,sama delikatnie się maluję, ale też staram się w pełni zrozumieć osoby z  ogromnymi problemami skórnymi i całą resztą...martwi mnie jednak coś innego... kiedy w imię tego bycia akceptowany w danej grupie zmieniamy siebie i wyrzekamy się siebie. 

 Może czas otworzyć oczy szerze, polubić to co w nas unikatowe, a  tym samym stać się kimś... znacznie cenniejszym...niż e ciuszki i  trendy,które przemijają wraz  z kolejną moda... Stajemy się ciągle kimś innym - kimś kogo oczekuje od nas  społeczeństwo, mające w głowach  tylko jeden możliwy  zapis i przez jego pryzmat, nawet jeśli nie jest on dobry właśnie dla Ciebie szkodzący poszczególnym jednostką.
Najtrudniejsza sprawa to polubić siebie - mam z tym ogromny problem w związku z czym też sporo do powiedzenia i napisania. Dlatego... spójrz w lustro, ale nie z nastawieniem czy dobrze w  czymś wyglądam, ale z nastawieniem czy ja to dziś ja, jak się czuję i kim jestem  na swojej drodze życia... co przydarza mi się cennego  i unikatowego ,  a zarazem sprawiającego, że żadna metka nigdy nie będzie ode mnie lepsza, a żadne ubranie nie wyrazi tego co mam w sobie...bo żadne nie jest tak oryginalne jak Ty sam.

To najcenniejszy skarb, którego nie warto brudzić wymaganiami, wymuszona modą...zrób dla siebie dziś coś, czego być może nigdy byś nie zrobił i ubierz to w czym najlepiej się czujesz. Poczuj czego naprawdę pragnie Twoja dusza i nakarm ją tym.

 Pięknych jesiennych liści i dużo witaminy C na te smutne i chłodne wieczory.

K.